Siedzę czwarty tydzień w domu, jak spora część ludzi zostałam bez pracy na nie wiadomo jak długo. Przez pierwszy tydzień oglądałam seriale, uważam to za mój mały sukces – w półtorej tygodnia obejrzałam 120 odcinków (to chyba spoko wynik, nie?) Ale ja nie o tym dzisiaj chciałam. Na początku humor był okropny, wszyscy ruszyli z relacjami live i co druga osoba chciała wydawać e-booka, miałam zwyczajnie przesyt mediów społecznościowych, nacisku na poprawę jakości pracy, na ulepszanie wszystkiego – miałam ochotę leżeć w łóżku, oglądać seriale i od czasu do czasu coś zjeść. Miałam ochotę i tak właśnie robiłam, nie dałam sobie wmówić, że „to jest mój czas” na największy rozwój i podbój świata, musiałam odpocząć i odciąć się od tego całego nacisku.

Ale minęły już ponad trzy tygodnie, a ja wciąż odpoczywam choć bardziej aktywnie, wykorzystuje obecnie czas na rzeczy, na które nie miałam go wcześniej lub mówiłam sobie, że go nie mam. Jest świetnie!

Zaczęłam od listy

Ja co miesiąc tworzę sobie listę przeżyć, i zawsze każdemu ją polecam – pomaga Nam ona w bardziej świadomy sposób przeżyć dany miesiąc. Czasem znajdują się tam proste rzeczy jak SPA dla ciała, czyli długa kąpiel z solą i świecami a czasem wymyślam coś na co od dawna brakowało czasu, a wiem, że teraz będzie go więcej jak na przykład pieczenie czy uczenie się czegoś nowego. Listy przeżyć to pomysł Edyty Zając, do której Was odsyłam (KLIK) a sama wrzucam Wam kilka punktów z mojej kwietniowej listy przeżyć:

  • ugotować coś po raz pierwszy
  • pomalować mieszkanie
  • obejrzeć film z klasyki kina
  • pozbierać kwiaty z grodu do domu
  • wykleić album zdjęciami z instaxa

proste, prawda? A taka lista naprawdę pomoże nam PRZEŻYĆ ten czas bardziej świadomie i zapewniam Was, że przyjemniej!

Moje pomysły na czas w domu

W sieci aż huczy od „10 sposobów na kwarantannę”, ale postanowiłam, że podzielę sie z Wami moimi pomysłami nad tym jak nie umrzeć z nudów. Myślę, że rodzice dzieci się nie nudzą, ani osoby na home office, ale jeśli ktoś obecnie nie ma pracy i głowi się co robić – może akurat trafie do niego!

  1. KWIATY – ja sie osobiście na nich nie znam, ale zawsze marzyłam by mieć ich sporo w domu, więc poczytałam trochę o nich w internecie a potem pojechałam i kupiłam. Teraz można je zamówić online – a potem przesadzić, pielęgnować i udekorować nimi mieszkanie.
  2. MAKRAMA – od dawna myślałam by upleść jakąś sama, ale nie wiedziałam jaki sznurek zamówić i skąd, od czego zacząć i jak, ale teraz już nie miałam wymówek. Zamówiłam w Lovely Cottons (KLIK) sto metrów 5 mm sznurka, odpaliłam youtuba i zaczęłam sie uczyć podstawowych splotów. Potem wybrałam wzór i zaczęłam dziać. Jeśli nie macie patyka – zacznijcie jak ja na kiju od miotły. Da się!
  3. REMONT – wiem, że nie każdy go ma. My akurat mamy więc zamiast brać ekipę od malowania – malujemy sami. Może to dobry czas na przemeblowanie, malowanie lub zmiany na ogródku? A może macie balkon i chcecie go trochę odświeżyć? Kwiaty, dywanik i krzesła na pewno w tym pomogą.
  4. ALBUMY – jestem fotografem więc to oczywiste, że postanowiłam wziąć nasze albumy i powyklejać je zdjęciami, które latały po szafkach. Jestem przekonana, że w Waszych szufladach zalegają wywołane zdjęcia, albo CO GORSZE! Nie wywołujecie zdjęć! I tutaj przychodzą mi na myśl dwa pomysły – możecie zamówić np. u mnie albumy do wyklejania i wywołać zdjęcia, wykleić całą rodziną albumy lub zamówić u mnie gotowy album z przestałych do mnie zdjęć. To dopiero będzie pamiątka na lata!
  5. GOTOWANIE – ja na przykład na codzień w ogóle nie gotuje, robie śniadania i kolacje, obiady robi moja teściową. A teraz? Teraz to jestem master chef! Odkąd mam tyle wolnego zupy, mięska, dania meksykańskie i indyjskie. Do koloru do wyboru, nawet piec zaczęłam i całkiem nieźle mi to wychodzi!
  6. JOGA – doszły mnie słuchy, że ciężko kupić matę do jogi tak ludzie zaszaleli z tym sportem. Ja osobiście bardzo lubię, mi pomaga, jest to sport do którego ćwiczeń nie trzeba dużej powierzchni a relaksuje, odpręża ale też bardzo męczy. Choć to oczywiście zależy od dobranego treningu, osobiście gorąco polecam Gosie Mostowska (KLIK)
  7. JĘZYK – a dokładnie nauka języka. Ja nie cisnę obecnie na żadną naukę ani na bycie w czymś najlepszą, uznałam po prostu, że będę rozwiązywać zadania i spotykać się z nauczycielem by sobie ten język szlifować i rozwijać. Mi to super uzupełnia dzień i daje też potrzebę działania.
  8. SZLIFOWANIE umiejętności – czyli co właściwie? Ja jestem fotografem więc postanowiłam sobie postawić jakieś małe cele, które będę sobie regularnie realizować. Zaczęłam od fotografowania w domu autoportretów, obecnie fotografuje produkty i detale. Może Wy też możecie podszlifować swoje umiejetności w trakcie siedzenia w domu?
  9. PLANSZÓWKI – tu chyba nie ma zaskoczenia? Ja uwielbiam, od czasu #zostanwdomu zrobiliśmy zamówienie przez internet. Kupiliśmy kilka planszówek, w które gramy regularnie, mamy takie na dwie osoby ale też mamy sporo na więcej jak dwie osoby. Ponieważ mamy spory zestaw postanowiłam się podzielić swoimi polecajkami: Tajniacy (kooperacyjna)
    Pandemia (gra się przeciwko grze) 
    Czarne historie (od dwóch osób, na myślenie)
    Wsiąść do pociągu (budowanie tras)
    Osadnicy z Catanu (chyba wszyscy znają?)
    Pędzące żółwie (od 5 roku życia a my bawimy się przy tym świetnie)
    Detektyw (bardzo rozbudowana gra w rozwiązywaniu różnych zagadek z pomocą internetu)
    Escape room (ta mała wersja – sztos, od dwóch osób)
    Splendor (nas wciągnęła)
    Farmer (na myślenie ale trochę szczęścia)
    Ego – gra na poznanie siebie nawzajem (od dwóch osób)

10. WYZWANIE #razemznaczylepiej

Słyszałam głosy, że gdy wszystko się skończy nie będzie juz tak samo. Na pewno w części z Nas ten okres zostanie w głowach na długo, ale wiem, że część z Nas zapomni. Dlatego postanowiłam ruszyć z wyzwaniem fotograficznym pod hasłem #razemznaczylepiej. Chodzi o nic innego jak fotografowanie tej codzienności, która nas dotknęła, byśmy pamiętali o tym wszytskim co dzisiaj doceniamy. Byśmy naprawdę potrafili cieszyć się z małych rzeczy, czerpać z tego co mamy i doceniać bliskich, relacje i wartości, które niesie za sobą to, czym sie otaczamy.
Fotografujcie swoją codzienność – rozmowy, przytulasy, zabawy, róbcie sobie zdjęcia na samowyzwalaczu, z ręki lub innym bliskim, telefonem czy aparatem -obojętne, niech to będzie dla Was pamiątka.

Regularnie będę publikować zdjęcia z hasztagu #razemznaczylepiej, byśmy nie zapomnieli, gdy to wszystko się skończy.